
Jedna z największych polskich gazet właśnie przeorganizowała swoją redakcję. Od 1 października „Rzeczpospolita” działa w nowej strukturze: z centralnym newsroomem internetowym, nowymi pionami i sporą dawką świeżej krwi. Kto został szefem czego i co te zmiany oznaczają dla czytelników?
Nowy szef, nowy plan
Zmiany ogłoszono 23 września. Za całą operacją stoi Paweł Kapusta, który 1 września objął łączone stanowisko redaktora naczelnego i dyrektora wydawniczego. Jego zastępcami zostali Michał Szułdrzyński i Marcin Ręczmin, jedyni w nowym układzie. Kapusta stawia na krótką ścieżkę decyzyjną, jasny podział odpowiedzialności i lepsze wykorzystanie talentów dziennikarzy. Cel? Redakcja, która łączy tempo internetu z jakością, z jakiej gazeta słynie.
Koniec podziału na papier i internet
To chyba najważniejsza zmiana w filozofii pracy. „Rzeczpospolita” ma być jedną redakcją tworzącą różne produkty na różne platformy. Internet wyznacza rytm dnia, a papier pozostaje jednym z kluczowych produktów marki.
Kto za co odpowiada
- Centralny newsroom – pokieruje nim Marcin Ręczmin. Zespół zajmie się bieżącą obsługą ważnych wydarzeń i rytmem publikacji w serwisach gazety. Do ekipy dołączył Michał Fedorowicz, wcześniej związany z Wirtualną Polską, który obejmuje funkcję szefa zespołu growth.
- Publicystyka – szefem pionu jest Michał Szułdrzyński, który nadzoruje też merytorycznie pozostałe piony i odpowiada za jakość papierowego wydania. Jego zastępcą będzie Michał Płociński.
- Wydarzenia – nowy pion łączący tematykę krajową i zagraniczną. Pokieruje nim Andrzej Andrysiak, Dziennikarz Roku 2024 w konkursie Grand Press, a jego zastępczynią zostanie Agata Zając, do niedawna związana z Onetem.
- Ekonomia – pion Pawła Czuryły, w którym połączą siły dziennikarze „Rzeczpospolitej” i „Parkietu”. Zastępcami będą Przemysław Tychmanowicz (jednocześnie nowy naczelny „Parkietu”), Andrzej Krakowiak i Dominika Sikora. Cezary Szymanek skupi się na pracy autorskiej i nowych formatach ekonomicznych.
- Bez zmian – pion Prawo nadal prowadzi Ewa Szadkowska, Lifestyle Andrzej Chojnowski, a sekretariat Tomasz Sobiecki.
Premium kontra zalew informacji
Kapusta zapowiada, że rp.pl ma być miejscem dla tych, którzy chcą być na bieżąco, ale nie chcą tonąć w setkach newsów i rozpraszaczy. Redakcja ma szybko i wiarygodnie informować, a potem iść krok dalej: tłumaczyć wydarzenia, pokazywać ich kontekst i konsekwencje. Równolegle gazeta chce wzmocnić płatną ofertę: własne ustalenia, pogłębione analizy i praktyczną wiedzę specjalistyczną, za którą czytelnicy będą chcieli płacić regularnie.
Zwolnienia? Raczej nabór
Wydawca zapewnia, że reorganizacji nie towarzyszy redukcja etatów. Przeciwnie, trwa rekrutacja m.in. do newsroomu, wydarzeń, ekonomii, prawa, PRO i social mediów.
Co dalej?
Rynek mediów przechodzi dziś przez trudny okres, a pytanie o to, jak zarabiać na dobrym dziennikarstwie, wciąż pozostaje otwarte. Nowa struktura „Rzeczpospolitej” to wyraźny zakład na szybkość, jakość i treści premium. Czy się opłaci? Przekonamy się po kolejnych miesiącach na rp.pl
A jak Ty oceniasz te zmiany? Daj znać w komentarzu!
Źródło: InnerValue Investor Relations, informacje przekazane przez wydawcę „Rzeczpospolitej”. Artykuł powstał z pomocą sztucznej inteligencji, a przed publikacją został przeze mnie sprawdzony i zredagowany. Tekst opracowano na podstawie publicznie dostępnych informacji i przedstawiono własnymi słowami.






